ad

Translate

Nepal


Map


NEPAL


Lecąc do Nepalu z samolotu mogliśmy podziwiać panoramę Himalajów. Szkoda, że zachmurzone niebo przeszkadzało w pełni delektować się tym widokiem.
W Kathmandu czekała na nas przykra niespodzianka. Wiza zamiast 15 USD kosztowała 30 USD. Taksówką (2USD) pojechaliśmy do hotelu Pacifist. Wynajęliśmy pokój z łazienką i ciepła wodą za 250 NRP.
Poszliśmy na pierwszy spacer po stolicy. Bardzo szybko okazało się, że Kathmandu to 'cywilizacja' w porównaniu z indyjskim syfem.
Wieczorem przyglądaliśmy się uroczystości religijnej w czasie której zabito i rozebrano woła. Po upieczeniu był jedzony z ryżem przez wiernych.
W czasie pierwszego spaceru po stolicy spotkaliśmy Marka. On i jego dziewczyna byli na rocznym objeździe po Azji. Z Polski dostali się do Indii drogą lądową. Umówiliśmy się na wspólny obiad. Byłem bardzo zaskoczony gdy na obiedzie zjawiło się 6 osób z Polski.
Na obiad jedliśmy potrawy tybetańskie. Wyśmienicie smakowały mi pierożki z wkładem z baraniny i tybetańskie piwo z prosa Tungba. Zwiedzając Nepal koniecznie musicie je spróbować. Jedzenie w Nepalu było dla mnie wyśmienite, ludzie sympatyczni i mniej natarczywi niż Hindusi. W trakcie kilkudniowego pobytu próbowaliśmy różnych potraw. Wszystkie smakowały wybornie. Szczególnie wspominam pierożki, stek z baraniny i tutejsze zupki. W restauracjach płaciliśmy za dwudaniowy obiad ok. 200 NPR. Potrawy w Nepalu znacznie bardziej przypadły mi do gustu niż kuchnia indyjska.

W kolejnym dniu zwiedzaliśmy Kathmandu. Wspaniałe świątynie buddyjskie są prawie na każdym placu miasta.
W Kathmandu warto zwiedzić Świątynie Małp(Swayambhunath Stupa).
Drugi tydzień wakacji rozpoczęliśmy pobudką o 6 rano. Pojechaliśmy do Bhktapur busikiem za 10 NPR. Jednak wejście do miasta kosztowało 10 USD. Ale warto wydać te pieniądze. W centrum jest kilka niezwykle interesujących świątyń buddyjskich.

Z Bhaktapuru pojechaliśmy za kilka NRP do Patanu. Za wejście na Durbar Square zapłaciliśmy 20 NPR. Przy czym pieniądze zbierają tylko przy głównym wejściu. Wystarczyło obejść trochę plac żeby dostać się za darmo. Główny plac miasta robi niesamowite wrażenie. Na małym obszarze jest zgromadzona ogromna ilość budynków sakralnych, w tym 2500 letnie stupy.
Wracając busikiem trzeba uważać gdzie wysiąść gdyż busiki omijają Thamalu (turystyczna dzielnica w Kathmandu) i kierują się do odległych dzielnic.

Następnego dnia wyruszyliśmy w Himalaje. Niestety to tylko żart. Niemniej jednak był to piękny dzień w górach z dala od miejskiego gwaru. Pojechaliśmy państwowym autokarem do Nagarkot (2100 m npm). Z turystycznej miejscowości roztacza się zapierający dech w piersiach widok na ośnieżone szczyty Himalajów. Udaliśmy się również na kilkugodzinny spacer po okolicznych wioskach.


Dobiegł końca kilkudniowy pobyt w Nepalu. Na lotnisku dostaliśmy się taksówką (3 USD). W hali odlotów kręciło się więcej ubeków niż turystów. Przy opuszczeniu Nepalu trzeba było zapłacić kolejne 11 USD. Strasznie wkurzyli mnie opłatami administracyjnymi, łącznie 41 USD (30 za wizę i 11 przy wyjeździe z kraju). Myślę, że rząd Nepalu jest na dobrej drodze, żeby naśladować wielkiego brata i pobierać haracz 100 USD + odciski palców. Cóż muszą za coś utrzymywać tych ubeków i kupować amerykańską broń dla armii. Na lotnisku byłem 4 razy przeszukiwany. Przechodząc przez kilka bramek musiałem wyjmować portfel, zdjąć zegarek i nawet pasek od spodni. W tym zakresie nie byłem w żaden sposób wyróżniony. W końcu wsiedliśmy do samolotu. Z okien ponownie podziwialiśmy Himalaje i po godzinie lotu wylądowaliśmy w Waranasi.









































Nepal


Map


Kathmandu

We admired beautiful panorama of the Himalayas during a flight to Kathmandu. At the airport we had to pay USD30 for a visa. We found accommodation in Pacifist hotel (250NRP). Although Kathmandu is very tourist city it is also very exotic for people from Europe. There are many Buddhist temples, pagodas and stupas. There is a temple on every square of the city. The architecture and decorations of the buildings are incredible. Some of religious buildings are very old, some of them quite modern. However all of them are full of people. Nepalese pray, touch holy sculpture and turn prayer wheels. Generally Nepalese are very religious, taciturn, withdraw and nice. Most of them are dressed in traditional clothes. It makes Kathmandu streets so exotic.

There are so many places to see in Kathmandu. I would recommend modern stupa called Swayambhunath. The stupa is situated on the hill. There are monkeys in the temple. Monks feed and take care of them. We met some Buddhist monks in the temple. They wore orange habits.

Next day we visited two towns in Kathmandu valley. First we went to Bhaktapur. We had to pay USD10 to enter the city. This is extraordinary, heritage town. Many people seem to live in medieval centuries there. They live very simply without all gadgets of XX century e.g. wash machines, TV, fridges. They dry grains on the streets of the town.

After a few hours in Bhaktapur we went to Patan. This is modern town with very old main square. There are a few dozen temples on the Durbar Square. The oldest ones were built 2000 years ago. They are decorated with religious and erotic sculptures.

We spent one day in Nagarkot. The town is situated 2200 meters above sea level. We admired panoramic view of the Himalayas.

I had an opportunity to see ordinary live of Nepalese. One day I saw a man who carried a refrigerator on his back. The fridge was higher than he was. Another day I saw a barber. His hair saloon was next to the street. It was very simple –two chairs and a mirror. I mentioned that I did not like Hindi kitchen. However Nepali or Newar meals were delicious.


When we left the country we had to pay another USD 11. It made me very angry. Totally administration fee was USD 41 (30 for visa + 11). I spent in Nepal only a few days and I do hope to come back to this country in the future.